Kronika i wydarzenia

KinoMisto
9 kwiecień 2009

Nakręcony w 1985 roku film "Brazylia" Terry Gilliama zdobył uznanie krytyków i wszedł do kanonu kina jako jeden z najlepszych filmów z gatunku science fiction i antyutopii. Zainspirowany powieścią Orwella, film był satyrą polityczną na społeczeństwo brytyjskie z okresu rządów Margareth Thatcher i refleksją nad istotą władzy, zbrodni i kontroli.

Warstwa wizualna filmów-antyutopii jest zazwyczaj oryginalna i nowatorska. Post-apokaliptyczna akcja „Brazylii” dzieje się „kiedyś w XX w.”, w retro-futurystycznej scenografii społeczeństwa przyszłości. Do programu „Kinomisto” film ten trafił przede wszystkim ze względu na charakterystyczną wizualizację miasta, architektury władzy i nadużyć tej ostatniej. Po wejściu filmu na ekrany reżyser powiedział:

"I've always had a great distaste for authority and bureaucracy and all the additives that they breed."

Inspiracją dla scenografii było industrialne miasto Port Talbot, które reżyser odwiedził przed rozpoczęciem zdjęć. To ważne centrum metalurgii i ogółem rozwoju dziewiętnastowiecznego przemysłu w latach 70. i 80. XX w. podupadło i przekształciło się w przygnębiające miejsce. Zamknięte stalownie były symbolem tego upadku. W wywiadzie w 1986 roku reżyser opowiedział o tym, jakie były jego wrażenia z Port Talbot:

"Port Talbot is a steel town, where everything is covered with a grey iron ore dust. Even the beach is completely littered with dust, it's just black. The sun was setting, and it was really quite beautiful. The contrast was extraordinary. I had this image of a guy sitting there on this dingy beach with a portable radio, tuning in these strange Latin escapist songs like Brazil. The music transported him somehow and made his world less grey."