July, 1944 events on Asnyka street

War events recalled by P. Leszek Sawicki (ps. Trajan in Polish language):

"...W godzinach przedpoludniowych (w sobote, 22 lipca), w czasie walk, sowiecki czolg nadjechal od strone ulicy Pilsudskiego [ul. I.Franki] skrecajac w Asnyka. Mlody Niemiec, moze 19-latek, wystrzelil z pancerfaustu. Trafil w czolg i zabil jednego z czolgistow; pozostala obsluga czolgu rozbiegla sie. Niemcy zaczeli rewidowac domy w poszukiwaniu Rosjan. Nasi - a bylo ich w lokalu co najmniej dziesieciu - rozdzielili sie, czesc zeszla do piwnicy, a w mieszkaniu zostali Tula, „Adam”, „Rema” i „Gryf”, ktorzy ukryli bron w piecu. Mlody Niemiec - ten, ktory unieszkodliwil czolg - wszedl do mieszkania, ale Tula mowiacy dobrze po niemiecku wytlumaczyl, ze nie ma tu zadnych Rosjan. Wywiazala sie rozmowa; Niemiec przyznal, ze nie maja zadnych szans. Widzac, ze chlopcy jedza postny chleb, Niemiec dal im puszke smalcu. Nasi odetchneli i oczekiwali dalszych wydarzen. Sytuacja Niemcow na placowce rzeczywiscie nie byla lekka. Gdy jeden z naszych wdal sie z nimi w rozmowe, wysuneli propozycje zamienienia bronii amunicji na ...cywilne ubrania. W nocy czujka niemiecka wycofala sie.

Nastepnego dnia (w niedziele, 23 lipca) w tym samym miejscu pojawil sie dwuosobowy patrol Rosjan; szli w kierunku ulicy Pilsudskiego. Prowadzacy „starszyna” szedl ostroznie pod murem, gdy na I-szym pietrze domu przy Pilsudskiego 4 blysnela szyba otwieranego okna. Niewidoczny poprzednio Niemiec strzelil z karabinu trafiajac Rosjanina. Ten upadl krzyczac, potem podczolgal sie w strone unieruchomionego czolgu, gdzie szukal oslony. Drugi Rosjanin wycofal sie. Porzucona „pepesze” zabral potem Tula.

W nocy kobiety przyciagnely rannego „starszyne” do piwnicy naszego domu. Znalazl sie wsrod mieszkancow domu lekarz, ale Rosjanin zmarl.

Zolnierze AK chcieli go pochowac.”Karmen” z kolega na prozno starali sie zwerbowac mieszkancow z lopatami dla wykopania grobu na skwerze...W koncu pochowalismy „starszyne” na skwerze malego rozszerzenia w polowie ulicy Asnyka. Nie posiadal przy sobie niczego, pod mundurem nie mial nawet koszuli.

Gdy srodmiescie zostalo zajete przez Rosjan, odciagneli oni unieruchomiony czolg. W tym miejscu stanelo dzialo przeciwpancerne (Niemcy trzymali jeszcze rejon gmachow Wojewodztwa)...”

Source:
Leszek Sawicki ps. Trajan. „Burza” po „Burzy” Poslowie. „Semper Fidelis”, № 2 (25) 1995, marzec-kwiecien.

Author of the entry:
Iryna Kotlobulatova